Ceny, ceny, ceny...

2020-06-30

Niektórych z Was zaskoczyły wyższe ceny w tym tygodniu. Nie tak dawno notowania były bardzo niskie, a tu nagle… Już staramy się wyjaśnić sytuację na rynku.

Cenę kształtuje popyt i podaż, czyli to co klienci chcą i mogą kupić oraz to co ogrodnicy mogą wyprodukować. W połowie marca klienci przestali kupować kwiaty, na holenderskich giełdach przez dwa-trzy dni załamała się sprzedaż, więc zadecydowano o ograniczeniu dostaw do 30% tego co ogrodnicy dostarczali wcześniej.

Co wtedy działo się z kwiatami? Nic ciekawego, nadwyżki kwiatów i roślin po prostu wyrzucane były na kompost. A producenci otrzymywali odszkodowania. Niektórzy ogrodnicy zlikwidowali uprawy kwiatów i w ich miejsce posadzili pomidory.

Ceny na giełdach zaczęły się normować, w pierwszej kolejności ceny róż. W ostatnim miesiącu ograniczone zostały dostawy kwiatów z Afryki i Ameryki Południowej. Co bardzo ograniczyło podaż kwiatów w Europie. Na pewno zauważyliście kłopoty w asortymencie goździków.

Nagle otworzyły się niektóre rynki w Europie – Austria, Cypr i powoli wracamy do normalności w handlu kwiatami. Ale na horyzoncie mamy Dni Matki w różnych terminach w różnych państwach. Na przykład w Hiszpanii i Portugalii – 3 maja, Tydzień później w Holandii, Belgii, Danii, Niemczech, Szwajcarii, Czechach, Austrii i we Włoszech.

To wszystko spowodowało znaczny wzrost cen, szczególnie na bordową różę, ale też na przykład na chryzantemę.

Życzymy cierpliwości, ale zauważcie, że w czasie, gdy drożeją kwiaty w Holandii nasza platforma ma porównywalnie jeszcze korzystniejszą ofertę w stosunku do konkurencji. Dlaczego?

Zadzwoń, chętnie odpowiem na to pytanie: 505 415 190 – Marcin

Rozwijaj firmę wraz z FloraGO
Zapisz się na newsletter, by co tydzień dostawać
porady florystyczne w pigułce!
Dziękujemy! Twoja rejestracja została przyjęta
Oops! Something went wrong while submitting the form.